Schronisko dla Zwierząt w Mielcu

www.mielec.bezdomne.com

Wybierz wygląd

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać wpisy. Zaloguj się.

gooa: Kochani Wolontariusze :*

Wielki szacunek, za to co robicie. Dajecie tym psiakom miłość i namiastkę "normalnego" życia w tej szarej, schroniskowej rzeczywistości. 

sobota, 04, sierpień 2012

AnnaKrak: Czy Kasiula bez oczka została adoptowana?

Witam. Drodzy Wolontariusze. Jeśli Ktoś z Was znajdzie chwilkę, byłabym wdzieczna za odpowiedź na moje pytanie. Jakiś rok temu brałam pod uwagę adopcję suczki Kasiuli (tej bez oczka, starszej, małej, kolorowej), ale tak się wszystko potoczyło, że adoptowałam innego pieska, z innego schroniska. Również starszego. Jednak wciąz mam wyrzuty sumienia wobec Kasiuli. Chcialam zapytać co sie z nią dzieje, czy znalazła dom? Nie mogę jej znaleźć na stronie Schroniska (może jest jeszcze nie dodana). Dziękuję. 

sobota, 04, sierpień 2012

halinaj: Re - Amstaffcia

Witam,  dziękuję za szybką odpowiedź. Rzeczywiście nie doczytałam, że stronę prowadzą wolontariusze. Dziś nadrobiłam zaległości, wyczytałam wszystko.

Zdjęcia prześlemy. A te moje obecne zbędne emocje to pozostałość po czerwcowym "nabuzowaniu". Życzę wytrwałości. Jesteście super. W mojej dawnej szkole w gablocie widniał napis - "Takie są społeczeństwa, jaki ich stosunek do zwierząt". Pozdrawiam.

 

środa, 25, lipiec 2012

Aga i Ulka ( Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript. ): Amstaffcia

Strona nie jest jeszcze skonczona. Sami - wolontariusze robimy wszystko i strone i zdjecia, ponad 200 psow jest juz dodanych. Zabieralismy sie za zdjecia amstaffow, ale w miedzyczasie sunia zostala adoptowana.

Prosze o przeslanie zdjec suczki i podanie jej imienia, to zaraz wstawimy amstaffcie do adoptowanych.

Zapewniamy,ze kazdy zwierzak ze schroniska jest dla nas wazny. Inaczej nie robilbysmy tego co robimy, nieraz zagryzajac zęby...

 

środa, 25, lipiec 2012

hj: bez śladu?

Nieśmiało pytam, dlaczego nie jest wpisana w "Adoptowanych"  sunia amstafka brązowa, pręgowana (w starej wersji na stronie 8), adoptowana w dniu 28 czerwca 2012 (po długim dobijaniu sie do schroniska - oględnie mówiąc!!!)

W ogóle nie ma po niej śladu - ani w żyjących, ani za tęczowym, ani w adoptowanych. Nie była warta?

Sunia sprawuje się dobrze,  już sie w pełni zadomowiła, jest mądra, uwielbia swego pana (bez problemu dała się wykąpać już pierwszego dnia). Ona też zasłuzyła na życiowego fuksa. Pozdrawiam.

 

wtorek, 24, lipiec 2012

 

Powered by Phoca Guestbook